Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Strona główna » Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Michał Skręta

Wybrany produkt: Cukierki krówki

Wybrany kraj: Japonia

Twoje opracowanie pisemne:
Spośród trzech produktów, jakie zostały wyłonione do udziału w konkursie, wybrałem cukierki krówki. Myślę, że jest to produkt, który można wypromować za granicą. Widać, że nie tylko ja mam takie zdanie, skoro krówki dostały najwięcej głosów od internautów. Mój wybór był dość szybki. Pozostałe dwie opcje odrzuciłem z różnych powodów. Promocja oscypka nie miałaby sensu z jednej głównej przyczyny. Nie jest pewne, że jest to polski produkt, o co wciąż trwają spory z naszymi południowymi sąsiadami. W tym wypadku nawet produkt wypromowany nie byłby do końca wypromowaniem polskiej żywności. Z kolei rosół ma inny minus. Jest zupą. Myślę, że promocja sera czy słodyczy ma większy sens, bo są to produkty raczej częściej spożywane niż zupa. Poza tym - według mnie – popularna polska potrawa niewystarczająco wyróżnia się smakiem. Oczywiście, jest smacznym produktem, ale nie ma w sobie „tego czegoś”. Trudniej zakochać się w jej smaku niż w przypadku pozostałych dwóch produktów. Można powiedzieć, że cukierki krówki wybrałem metodą eliminacji. Spełniały one najwięcej wymogów, aby zostać najlepszym produktem do promocji. Nie dość, że ich smak jest niesamowity i trudno znaleźć osobę, której krówki by nie smakowały, to jeszcze dużo łatwiej byłoby je produkować „na wysyłkę”. Rosół i oscypek są potrawami stworzonymi do jedzenia na ciepło i z niedługą datą ważności, a krówki mogłyby być nawet wysyłane z Polski do Japonii drogą powietrzną i nie trzeba byłoby ich produkować w kraju, w którym miałyby stać się hitową potrawą. Są dużo bardziej wytrzymałe. Myślę, że krówki są najlepszym możliwym wyborem, gdyż nie dość, że są przepyszne i nieszczególnie problemowe w produkcji, to jeszcze wpisują się w kryteria zadania będąc zupełnie polskim produktem.
Jako, że produkt był wybrany, należało jeszcze wybrać kraj. Tu wybór znów przeszedł przez eliminacje. Kraj nie mógł być w Europie, bo za blisko. W Afryce mógłby nie znaleźć wielu konsumentów. W Ameryce Północnej miałby zbyt dużą konkurencję w postaci cudownych słodyczy pod przeróżnymi postaciami. Australia jest zbyt podobna kulturowo do na przykład Wielkiej Brytanii. Między Ameryką Południową, a Azją kierowałem się różnicami religijnymi – Brazylijczycy czy Argentyńczycy są tak jak Europejczycy w większości Chrześcijanami, za to inne religie wyznają kraje azjatyckie. Dlatego zdecydowałem się na wybór orientalny. Przy wyborze kraju kierowałem się tym, czy gospodarka jest wolno rynkowa oraz czy znalazłbym optymalną liczbę konsumentów. Idealnym rozwiązaniem okazała się Japonia. Co więcej, nie słyszałem o żadnych słodyczach z tego kraju, więc konkurencja mogłaby nie okazać się zbyt wielka. Aby wypromować produkt w tym kraju należy przezwyciężyć między innymi różnice kulturowe:
- w religii (mamy inne główne religie),
- smakowe (spożywa się zazwyczaj produkty innego rodzaju),
- w sposobie jedzenia (je się raczej pałeczkami, a nie sztućcami),
- w gustach (je się zazwyczaj potrawy naturalne, a nie słodkie i przetworzone),
- w sztuce (w Japonii potrawy są pięknie zapakowywane, przez to można by upiększyć opakowania krówek bądź przekonać Japończyków do innego rodzaju opakowań).

« poprzednie  |   Galeria prac   |  następne »

Aby zagłosować musisz być zalogowany.    liczba głosów: 44

Komentarze użytkowników

avatar

Autor: anna_pec , wysłano: 25.03.2013, 11:14

hej, też ciekawy pomysł, krówki w Japonii. A co z bombą kaloryczną, ostatnio w GW w tabeli bomb kalorycznych były wymienionbe krówki. Japończycy zaś dbają o linię i jedzą naprawdę mało.

organizatorzy