Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Strona główna » Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Paweł Rawicki

Wybrany produkt: ROSÓŁ

Wybrany kraj: USA

Twoje opracowanie pisemne:
Wybrałem ten kraj, ponieważ jest tam dużo Polaków, więc nawet jeśli nie trafi on do gustów tubylców, to przynajmniej przypomną sobie o nim nasi rodacy.
USA słynie z fast-foodów, więc Gorący Kubek Knorra lub zupki Amino spełniają moim zdaniem gusta większości Amerykanów. Są szybkie do przygotowania, smaczne i pożywne. W Polsce stanowią podstawową dietę wielu ludzi w naszym wieku. Skoro więc w Polsce potrafią zastąpić np. McDonalda, domyślam się, że mogą również podbić rynek USA.
Dla bardziej wymagających gardeł pozostaje robienie tradycyjnego rosołu- z dużą ilością mięsa, warzywami. Tu jednak jest problem jak nauczyć Amerykanów gotować rosół. Według mnie najlepszym sposobem na propagowanie tradycyjnego rosołu jest sprzedaż zestawów do samodzielnego gotowania. O szerszych perspektywach wprowadzania rosołku na rynek, chyba będziemy musieli napisać w następnych pracach, więc teraz ten temat pominę.
Istnieje jeszcze problem taki, że w USA są produkty podobne do rosołu. Moim zdaniem jeżeli jakość polskiego produktu (zupek, składników gotowych zestawów) będzie wysoka, to amerykańskie śmieciowe jedzenie szybko przegra ze smacznym i równie szybkim w przygotowaniu ROSOŁEM.
Jakie są różnice kulturalne pomiędzy Polską i Ameryką? Otóż jedzenie w USA jest dużo mniej smaczne niż w Polsce. Smaczne produkty w USA są bardzo drogie. Ponadto Amerykanie są bardzo przywiązani do swoich sieciówek. Są też bardzo konserwatywni jeśli chodzi o rozmiary porcji i zawartość tłuszczu. Im większa porcja i bardziej tłusta tym lepiej.
Nie mam już więcej pomysłów na różnice kulturowe, które mogą wpłynąć na wejście produktów na rynek. Ameryka jest krajem wielonarodowościowym, z wieloma emigrantami, więc kulinarnie jest tam kogel-mogel. Każda narodowość ma jakieś swoje dania, przepisy i przyprawy, więc dieta przeciętnego Amerykanina może być bardzo bogata. Jednak nie jest tak, ponieważ za oceanem ludziom nie chce się gotować i idą na łatwiznę.
Największym problem jest więc jak zachęcić ludzi do gotowania w domu/ a tych najbardziej leniwych do zalania wrzątkiem kubka Knorra.

« poprzednie  |   Galeria prac   |  następne »

Aby zagłosować musisz być zalogowany.    liczba głosów: 24

Komentarze użytkowników

avatar

Autor: pawel_rawicki , wysłano: 25.03.2013, 20:06

Mój pomysł bazuje na miłości tamtejszych mieszkańców do fast foodów. Istnieją tam sieci, których jedzenie jest za bardzo kaloryczne dla innych narodów np.: "five guys" http://www.fiveguys.com/. Według mnie rosół z torebki jest tak samo pożywny, a przy tym dużo zdrowszy.

avatar

Autor: pawel_rawicki , wysłano: 25.03.2013, 20:02

Mój pomysł bazuje na niewybrednych gustach tamtejszej populacji oraz do ich zamiłowania do fast-foodów. Są tam sieci np. "five guys"http://www.fiveguys.com/ które mają tak kaloryczne produkty, że na inne rynki byłyby za tłuste. Rosół z torebki jest też pożywny, ale za to dużo zdrowszy.

avatar

Autor: anna_pec , wysłano: 25.03.2013, 11:12

Hej, pomysł kontrowersyjny, wszak na tym rynku, jest już sporo Polaków. Ale są też Meksykanie i inne narody, jak przmówic przekopnująco do narodu amerykańskiego, który nie jest tak jednolity jak nasz polski. A może posłużyć się tymi Polakami, którzy już tam są ...... Pewnie masz inne pomysły.

avatar

Autor: kacper_borowiecki , wysłano: 20.03.2013, 17:24

Czy mógłbyś dodać do swojego profilu więcej info o sobie? Chyba masz jakieś zainteresowania i.t.d. Ogólnie pomysł świetny - klapy raczej nie będzie, bo w USA mieszka kilkanaście milionów Polaków, a to ogromny rynek zbytu.

organizatorzy