Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Strona główna » Konkurs "Kulinarne Mission Impossible" - Etap 1

Paweł Galas

Wybrany produkt: Krówka

Wybrany kraj: Chiny

Twoje opracowanie pisemne:
Myślę, że ze względu na ogromne różnice między Polską i Chinami jest wiele barier i problemów do pokonania jeśli ktoś chciałby wejść z krówkami na rynek chiński, pomimo że krówki są super.

Filozofia/kultura. Większość Chińczyków jest zwolennikami konfucjanizmu, którego podstawą jest równowaga, którą obrazuje jing i jang. Chińczycy wierzą, że we wszystkim trzeba zachować umiar, z niczym nie przesadzać. Między innymi dotyczy to słodyczy, nie mają do nich takiej słabości jak Europejczycy.

Tradycja. Chińczycy nie jedzą słodyczy takich jakie znamy w Polsce, konsumują głównie kandyzowane owoce, a tradycyjne chińskie słodycze są zrobione z ryżu. Nie są przyzwyczajeni do czekolady czy toffi ani tym bardziej ciągnącej się krówki. Ich słodycze są twarde. Oprócz tego Chińczycy nie mają zwyczaju dojadania pomiędzy posiłkami, a krówka nie bardzo nadaje się na przykład jako główny posiłek.

Tradycja. Chiny bardzo długo były państwem zamkniętym i izolowały się od świata. Wytworzyły własny zamknięty krąg kulturowy a zwłaszcza kulinarny, złożony z potraw typowo chińskich, wytwarzanych z typowo chińskich produktów według typowo chińskich receptur i przepisów. Chińczycy w związku z tym podchodzili z rezerwą do produktów spoza Chin. Teraz pewnie to się zmienia, ale przyzwyczajenia są silne.

Nieznajomość. Problemem w wejściu z krówkami na rynek chiński może być też nieznajomość Polski, a nawet mylenie jej z Rosją (Rosja i Chiny konkurują ze sobą jako potęgi i mają chłodne stosunki handlowe). Chińczycy pewnie podeszliby z rezerwą do produktu „Made in Poland”.

Ekonomia. Ekonomia Chin może być najważniejszym problemem w moim pomyśle. Przeciętny Chińczyk jest bardzo biedny i raczej nie stać go na takie przyjemności jak słodycze.

Symbole. Obrazek czarno-białej krowy na opakowaniu może być dziwnie odebrany. Chińskie krowy nie są czarno-białe i jest ich mało. Raczej skojarzenie może budzić z chińskim znakiem zodiaku (bawół). Poza tym Chińczycy nie jedzą produktów nabiałowych takich jak ser, mleko czyli nie mają przyjemnego i naturalnego skojarzenia z krową tak jak my. Trzeba by znaleźć odpowiedni obrazek i chińską nazwę inną niż dosłowne tłumaczenie słowa „krówka”, która po chińsku kojarzyłyby się z czymś przyjemnym a jednocześnie zdrowym.

« poprzednie  |   Galeria prac   |  następne »

Aby zagłosować musisz być zalogowany.    liczba głosów: 21

Komentarze użytkowników

avatar

Autor: anna_pec , wysłano: 25.03.2013, 11:04

NO.no. Inna mentalność, a rynek tak głąboki, ze aż dna nie widać. Tylko co zrobić, żeby popłynąć? Jaki jest Twój patent ?

avatar

Autor: grzegorz_jedrzejczak , wysłano: 21.03.2013, 22:45

Zaintrygowałeś mnie swoją pracą. Ciekawy jestem jak poradzisz sobie w II etapie ;) Łap punkciki

organizatorzy